Powrót do pracy po urlopie macierzyńskim, wychowawczym czy w ogóle po przerwie na skupieniu się na dziecku, czy dzieciach, często jest stresujący. To wyzwanie organizacyjne, logistyczne, ale i emocjonalne – mamy mierzą się często z obawami typu „co o mnie pomyśli rodzina/bliscy?” albo „czy nie zaniedbam swojej pociechy?”. Powrót do pracy można jednak zaplanować – rozsądnie i z czułością dla siebie. Psycholog okołoporodowy i doradczyni zawodowa (w jednym) podpowiada, jak spokojnie wrócić na rynek pracy.
Na start – przyjrzyj się swoim emocjom, potrzebom i wartościom
Planując powrót do pracy, warto, w pierwszej kolejności, przyjrzeć się swoim emocjom – czy Cię to ekscytuje ? Stresuje? Boisz się? Dlaczego? Jakie potrzeby i przekonania za tym stoją? Może chcesz być niezależna finansowo, bo wierzysz, że to da Ci większy spokój? A może masz wyrzuty sumienia, że przez pracę zaniedbasz dziecko i więź z nim? Warto przeanalizować: CO CZUJĘ, DLACZEGO oraz CO MI TO ROBI.
Potrzeby się zmieniają. Kiedyś główną motywacją do pracy mogła być chęć rozwoju osobistego, teraz może to być chęć zapewnienia rodzinie bezpieczeństwa finansowego. Warto przemyśleć, jakie WARTOŚCI ma mi teraz zaspokajać, realizować praca.
Warto też pamiętać, że wszystkie te różne emocje są naturalne – powrót do pracy to niełatwa sprawa! Nie ma co siebie krytykować, warto podejść do samej siebie z życzliwością.
Jak w swoim tempie wrócić na rynek pracy po urlopie macierzyńskim/ wychowawczym/ przerwie na dziecko?
Warto mieć na uwadze, że w wielu przypadkach, nie trzeba od razu wracać na pełen etat (choć, oczywiście, sytuacje mam są różne). Nie trzeba też od razu robić dużych zmian.
Jakie małe kroczki możesz wykonać, by z większym spokojem wrócić na rynek pracy?
- Porozmawiaj z psychologiem albo doradcą zawodowym czy coachem kariery. To pomoże Ci ustalić, jak teraz ma wyglądać Twoje życie zawodowe, w którą stronę chcesz iść itd.
- Bierz udział w warsztatach albo szkoleniach, nawet webinarach online. Przerwa na odchowanie dziecka nie musi oznaczać kompletnego wyłączenia się z pracy i rozwoju. Pewnie trudno będzie czytać ebooki czy książki, ale może jakiś webinar tylko na odsłuchu podczas spaceru z dzieckiem w wózku czy chuście albo w kolejce do lekarza?
- Stopniowo zwiększaj liczby godzin pracy. Nie każdy pracodawca jest na to otwarty, ale niektórzy pozwalają na stopniowe powroty, etapami.
- Odśwież CV i kontakty z ludźmi z branży. Jeśli chcesz lub potrzebujesz zmienić pracę, warto zajrzeć do swojego CV i trochę jeszcze je dopracować oraz wrócić do kontaktu z ludźmi z branży – na żywo, telefonicznie lub choćby przed LinkedIn!
Rola planowania i organizacji w powrocie na rynek pracy
Nie zgodę się z tym, że WSZYSTKO jest kwestią dobrej organizacji. Wiele tak, ale doba ma ograniczoną liczbę godzin, a dzieci czy partner/partnerka swój rytm i swoje potrzeby, a Ty swoje. Dlatego planując swój powrót do pracy, warto byś była, po pierwsze, realistką, po drugie, byś zachowała elastyczność – na tyle, o ile to możliwe. Łapanie balansu między swoimi potrzebami a rodziny nie jest łatwe i nie robi się tego na raz. To jest coś, o co trzeba dbać codziennie i w różnych sytuacjach – ale jest niezwykle ważne, bo uchroni Cię przed frustracją albo nawet i wypaleniem.
Warto też znaleźć wsparcie – w opiece nad dzieckiem, ale też takie emocjonalne. Kto może Ci pomóc, w jaki sposób?
Poczucie własnej wartości i pewność siebie – stawiane od… nowa?
Wiele mam wracających na rynek pracy zmaga się z obniżonym poczuciem własnej wartości. Warto tu pamiętać, że macierzyństwo to nie „przerwa w rozwoju” (choć może być przerwą w zatrudnieniu per se), ale czas na zdobywanie INNYCH kompetencji – głównie miękkich, tak potrzebnych w dzisiejszym świecie. By sobie pomóc, możesz wypisać np. czego nauczyło Cię macierzyństwo – albo robić TA-DA LIST. Czyli listę nie tego, co jest do zrobienia, a co już zrobiłaś danego dnia czy tygodnia albo w ogóle w ostatnim czasie.
Podsumowując – u go, girl! Do przodu, kobieto!
Pamiętaj – małe kroki też prowadzą naprzód. Jeśli nie musisz się spieszyć – nie spiesz się. Daj sobie czas na pomyślenie, poczucie, na ODDECH – w przenośni i dosłownie. I bądź dla siebie życzliwa, serio. A jeśli potrzebujesz wsparcia – psychiczno-emocjonalnego, w odnalezieniu się na nowo na rynku pracy albo wystartowaniu z własnym biznesem – jestem dla Ciebie!
Zdjęcie: charlesdeluvio on Unsplash
Zobacz także:
Work-life balance, czyli jak osiągnąć równowagę między pracą a życiem prywatnym
Samorozwój — dlaczego nie powinno się rezygnować z doskonalenia siebie
