Odkryj, jak zaufać procesowi zmiany i zrobić miejsce na nowe.
Każdy z nas mówi, że chce zmiany. Chcemy więcej spokoju, pieniędzy, miłości, lekkości, satysfakcji z pracy, pasji, sensu. Marzymy o życiu, które będzie inne – bardziej nasze, bardziej prawdziwe. A mimo to… nic się nie zmienia.
Dlaczego?
Bo na pewnym poziomie każda zmiana oznacza stratę. A przed stratą nasz umysł się broni.
Zmiana = strata (przynajmniej tak to widzi umysł)
Zmiana rzadko kiedy jest wygodna. Czasem wymaga pożegnania – z ludźmi, przekonaniami, nawykami, tożsamością, która już do nas nie pasuje.
To właśnie ten moment budzi największy lęk.
Nie dlatego, że nie chcemy nowego, ale dlatego, że podświadomie boimy się utraty starego – nawet jeśli to „stare” nas ogranicza. Nasza podświadomość nie odróżnia tego, co dobre, od tego, co znane.
Znane = bezpieczne.
Nieznane = zagrożenie.
Dlatego nawet gdy świadomie mówisz: „chcę zmiany”, to w Twoim wnętrzu często działa inny program: „byle tylko niczego nie stracić”.
I właśnie wtedy stoisz w miejscu.
Paradoksy, które zatrzymują Twoją zmianę
- Chcesz więcej pieniędzy, ale boisz się zainwestować w siebie.
- Chcesz bliskości, ale nie potrafisz zaufać.
- Chcesz spokoju, ale wciąż żyjesz w trybie kontroli.
- Chcesz wolności, ale trzymasz się kurczowo tego, co „pewne”.
Jak ma przyjść nowe, skoro nie robisz na nie miejsca?
To nie jest kara. To naturalny mechanizm obronny umysłu. On po prostu boi się utraty gruntu pod nogami.
Dlatego tak ważne jest, byś zrozumiała, że zmiana nie jest stratą, tylko wymianą. Wymieniasz stare schematy na nowe.
Strach na zaufanie.
Walkę na spokój.
Brak na obfitość.
Poczucie winy na poczucie własnej wartości.
Wyobraź to sobie
Kupujesz wciąż nowe ubrania, ale nie wyrzucasz starych. W pewnym momencie szafa się przepełnia i nie ma już miejsca na nic nowego. Nie możesz nic znaleźć, więc ostatecznie chodzisz w tym samym ubraniu.
Tak samo jest w Twoim życiu.
Nie możesz zaprosić nowego doświadczenia, jeśli wciąż trzymasz się tego, co już Ci nie służy. Bo nie ma na nie miejsca. To tak, jakbyś trzymała nogę na hamulcu, a jednocześnie dodawała gazu.
Masz wrażenie, że coś Cię blokuje – i masz rację.
Tym czymś jesteś… Ty sama.
Podświadomy sabotaż
Twój umysł ma jeden główny cel – utrzymać Cię przy życiu. Nie interesuje go Twój rozwój, spełnienie czy sukces. Dlatego każda zmiana jest dla niego sygnałem: „zagrożenie!”.
Działa więc subtelnie:
- odkładasz decyzję,
- znajdujesz wymówki,
- wątpisz w siebie,
- czekasz na „lepszy moment”.
Ale prawda jest taka, że lepszego momentu nie będzie.
To Ty go tworzysz – decyzją.
Jeśli chcesz mieć rzeczy, których nigdy nie miałaś, musisz robić rzeczy, których nigdy nie robiłaś.
To zdanie może wydawać się proste, ale niesie w sobie ogromną moc.
Bo każda nowa jakość w Twoim życiu wymaga, byś Ty stała się inną wersją siebie.
Nie musisz wiedzieć, jak dokładnie to zrobić.
Nie musisz mieć planu na dziesięć kroków do przodu.
Musisz jedynie zaufać, że Twoja stara wersja Ciebie nie zaprowadzi Cię tam, gdzie chcesz być.
Zmiana wymaga odwagi i świadomości
Odwagi, by zaufać procesowi.
By puścić to, co już nie służy, nawet jeśli wciąż jest „znajome”.
Świadomości, by zobaczyć, że każda strata jest przestrzenią dla czegoś nowego.
Czasem trzeba pozwolić odejść pracy, relacji, przekonaniu, roli – by zrobić miejsce na coś, co naprawdę z Tobą rezonuje.
Zatrzymaj się na chwilę i zapytaj siebie:
- Czego się trzymam, choć wiem, że to już nie moje?
- Czego boję się puścić, choć czuję, że to mnie zatrzymuje?
- Jakiej wersji siebie próbuję jeszcze bronić, choć już dawno mi nie służy?
Odpowiedzi mogą Cię zaskoczyć. Ale właśnie tam, w szczerości ze sobą, zaczyna się Twoja prawdziwa zmiana.
Nie musisz przechodzić tej drogi sama.
Czasem wystarczy jedna rozmowa, by zobaczyć, co naprawdę Cię blokuje.
Twoja podświadomość nie jest Twoim wrogiem – potrzebuje tylko nowego programu.
👉 Jeśli czujesz, że to z Tobą rezonuje, zapisz się do mojego newslettera. Nie po kolejną teorię, po praktykę.
Zdjęcie: Emma Simpson on Unsplash
Zobacz także:
Od zagubienia do życia w zgodzie ze sobą – jak odkryć swoją życiową misję?
Z sesji do życia: realna przemiana, jaką daje praca z podświadomością
